Odczuwalny dla przedsiębiorców wzrost cen paliw. „Dzisiaj mamy ponad 6,20 zł za litr, a miesiąc temu było 5,47 zł”.
Jeszcze miesiąc temu były najniższe w Europie, a teraz wzrost z dnia na dzień jest jednym z wyższych na kontynencie. Przedsiębiorcy odczuwają wzrost cen paliw. – Szacujemy, że ten wzrost z miesiąca na miesiąc wynosi około 15%, czasem nawet wyżej, gdy w Europie nie przekracza on zwykle 5% – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych. – Przedsiębiorcy są targani niepewnością w tym zakresie. Wpływ na to ma ewidentnie geopolityka – dodaje prof. Aneta Zelek.
„Ceny paliw mają przełożenie na całą gospodarkę”
Ceny paliw mają gigantyczne przełożenie na całą gospodarkę, stąd wzrost cen, który ma miejsce w ostatnich dniach jest odczuwalny już dla przedsiębiorców sektora TSL, a także m.in. dostawców, producentów czy firmy sektora spożywczego i usługowego.
Nie ma w tym momencie jeszcze paniki, bo sytuacja wróciła do poziomu z przełomu kwietnia i maja. Nie ma paniki, ale jest niepokój.
– Nawet chwilowe uspokojenia na światowych rynkach nie przynoszą spokoju w firmach, których płynność finansowa i praca jest zależna od cen paliw. Trzyma przyznać, że to, co dzieje się w tym temacie od końca pierwszego kwartału 2026 roku przypomina film akcji z wieloma zwrotami akcji. Niespodziewany wybuch wojny na Biskim Wschodzie, trudna sytuacja związana z cieśniną Ormuz, wielokrotnie zapowiedzi porozumień, a następnie zrywane negocjacje. Tak naprawdę trudno jest przewidywać, jak wyglądać będzie sytuacja w kolejnych miesiącach – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
– Od początku lipca widzimy spory wzrost cen paliwa w hurcie. Mowa o zmianach na poziomie do 20% miesiąc do miesiąca. To zmiana odczuwalna dla przedsiębiorców, ale także dla konsumentów. Warto wspomnieć, że zakończone zostały programy osłonowe w Polsce. Jak pokazuje obecna sytuacja geopolityczna – prawdopodobnie nieco za wcześnie. Wzrost cen paliwa w Polsce jest obecnie wyższy niż w innych krajach europejskich – dodaje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
– Gdy mówimy o cenach paliw musimy pamiętać o jednej prawidłowości gospodarczej – gdy drożeje paliwo to za moment odbije się to na cenach wszystkich usług i produktów. Jeżeli sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wykaże znów tendencji pokojowych to w sezon jesienny wejdziemy z dużymi podwyżkami cen w sektorze produkcyjnym i usługowym – przekonuje prezes Izby.
15% wzrost cen paliw w hurcie w zaledwie trzy tygodnie
Jak dodaje prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych niestabilność cen mocno wpływa na rentowność prowadzenia działalności w sektorze TSL.
– Sytuacja jest porównywalna z tym, co działo się wiosną. W ciągu zaledwie trzech tygodni wzrost ceny litra paliwa w hurcie przekroczył 70 groszy. Przy zakupach dla całej floty to kwoty idące w dziesiątki tysięcy złotych. Niektórzy przedsiębiorcy uznali, że maj i czerwiec przynoszą uspokojenie, a tutaj kolejne zmiany i dalszy niepokój – mówi Matulewicz.
Paradoksalnie są jednak sytuacje pocieszające przedsiębiorców.
– Mamy dużo zleceń i korzystny kurs Euro. Gdyby nie to, znów mówilibyśmy o dramatycznej wręcz sytuacji. Koniunktura sprzyja polskiemu transportowi, ale zysk i marża są pożerane przez wzrosty cen. Firmy więc trwają, ale nie generują zysków – dodaje ekspert ZSPD.
Jak więc wyglądać mogą najbliższe miesiące? Porozumienie geopolityczne jest możliwe, ale czy jest prawdopodobne?
– Obecnie sytuacja jest bardzo niepewna. Najistotniejszym czynnikiem pozostaje geopolityka, która kształtuje warunki funkcjonowania gospodarki światowej. Widzę dwa możliwe scenariusze. Pierwszy zakłada wejście w życie porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, co mogłoby przynieść większą stabilizację. Drugi niestety wiąże się z dalszym wpływem publikacji Donalda Trumpa w serwisie X, które nadal mogą wyznaczać kierunek wydarzeń z dnia na dzień. Rok 2026 od początku jest niezwykle zmienny. Polska zakładała bardzo optymistyczny wzrost gospodarczy i osiągnięcie około 4 proc. PKB na koniec roku. Dziś wydaje się to mało realne, dlatego pozostaje nam obserwować rozwój wydarzeń – mówi prof. Aneta Zelek z Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu.



