Od kilkudziesięciu lat trwa dyskusja na temat produktu krajowego brutto (PKB) oraz jego roli jako wskaźnika rozwoju. Krytycy podnoszą, że PKB jest złym miernikiem, ponieważ koncentruje się głównie na dobrach materialnych – pomijając inne istotne aspekty, takie jak stan środowiska naturalnego czy jakość życia obywateli. Warto jednak zauważyć, że PKB to nie tylko jedna liczba, ale złożony system analizy pokazujący dynamikę zachodzącą w gospodarce. Dostarcza wielu informacji na temat sytuacji gospodarczej i trendów. Po drugie, PKB wskazuje na wzrost dochodu mieszkańców – co ma bezpośredni wpływ na ich samopoczucie. Mimo wszystkich ograniczeń PKB pozostaje istotnym wskaźnikiem, którego nie można całkowicie zignorować.
– To prawda, PKB nie pokazuje pełnego obrazu. Jednak po pierwsze, wciąż niewiele potrafimy zmierzyć w obszarach, które nie są bezpośrednio związane z wartością materialną – powiedział serwisowi eNewsroom.pl prof. Witold Orłowski, ekonomista, Akademii Finansów i Biznesu Vistula, Politechnika Warszawska. – Król Butanu zainicjował kiedyś konkretną propozycję sugerując, aby zamiast PKB stosować wskaźnik „szczęścia narodowego brutto” – co mogłoby pomóc w określeniu, czym tak naprawdę jest szczęście. Owszem, nie tylko dochód decyduje o tym, jak ludzie się czują – ale z drugiej strony nie można zignorować faktu, że ludzie często pytają, dlaczego ich dochody nie rosną. Dla przykładu, Francuzi mogą cieszyć się wyższą jakością życia w wielu aspektach w porównaniu do Amerykanów – ale mimo to wciąż będą zastanawiać się, dlaczego ich dochody są niższe niż w USA mierzone jako PKB na głowę mieszkańca. Ludzie często są niekonsekwentni w swoich oczekiwaniach – z jednej strony pragną lepszego standardu życia, a z drugiej regularnie podnoszą pytanie o wynagrodzenia. Musimy jednak pamiętać, że PKB bywa niewystarczający – ponieważ nie mierzy wielu elementów, które wpływają na dobrobyt społeczeństwa. Aby tworzyć zrównoważony rozwój, warto poszukiwać dodatkowych wskaźników, które ujmą tę złożoność i pomogą w lepszym zrozumieniu, co czyni społeczeństwo szczęśliwym i spełnionym – podsumowuje prof. Witold Orłowski.