WALUTYBrytyjska inflacja zaskakuje

Brytyjska inflacja zaskakuje

Brytyjska inflacja zaskakuje

Rynek walutowy czeka na przyszłotygodniowe posiedzenia Fed-u oraz EBC. Mamy okres „blackout-u” co oznacza, że nie otrzymamy w najbliższych dniach żadnych nowych wskazówek od decydentów. Wczorajszy odczyt sprzedaży detalicznej lekko umocnił dolara, ale reakcja była umiarkowana. Kurs EURUSD wciąż znajduje się powyżej 1,12. Dziś rano interesująco zrobiło się na parach związanych z funtem. GBP osłabł po niższych od oczekiwań danych inflacyjnych.

Brytyjska inflacja osiągnęła w czerwcu najwolniejsze tempo od ponad roku, powodując osłabienie funta w stosunku do innych walut, chociaż na poziomie 7,9 proc. (wskaźnika zasadniczy CPI) nadal znacznie przekraczała cel Banku Anglii wynoszący 2 proc.

Ekonomiści ankietowani przez Reuters prognozowali, że w ciągu 12 miesięcy do czerwca CPI spadnie do 8,2 proc. z 8,7 proc. w maju, oddalając się jeszcze bardziej od 41-letniego maksimum 11,1 proc. osiągniętego w październiku 2022 roku. Odczyt bazowy również zaskoczył wartością 6,9 proc. podczas gdy konsensus wskazywał brak zmian i wartość 7,1 proc. r/r.

Funt szterling odnotował znaczny spadek w stosunku do dolara, euro i jena, ponieważ kontrakty terminowe na stopy procentowe pokazały, że inwestorzy nie oczekują już, że stopy procentowe w Wielkiej Brytanii osiągną szczyt powyżej 6 proc..

Pozytywnie na dane zareagował brytyjski indeks giełdowy FTSE100, który na ten moment rośnie już o blisko 1,1 proc. Perspektywa nieco mniej restrykcyjnej postawy BoE wspiera ryzykowne aktywa.

Do tej pory inflacja w UK spadała w bardzo powolnym tempie. Bank Anglii w ostatnich miesiącach nie był aż tak mocno zdeterminowany do walki ze wskaźnikami CPI (choć ostatnio zaskoczył ruchem w górę o 50 pb), ponieważ cały czas obawia się, że wykonane do tej pory podwyżki wprowadzą brytyjską gospodarkę w recesję. BoE jedynie reagował na rozwój inflacji zamiast walczyć z nią w sposób zdecydowany.

Oczekiwania rynkowe co do dalszych podwyżek stóp procentowych były moim zdaniem zbyt wygórowane. Dlatego też po dzisiejszych danych nastąpiła ich redukcja, co automatycznie wpłynęło na osłabienie GBP.

Na „kablu” widoczna jest korekta techniczna ostatnich silnych wzrostów. Notowania GBP/USD spadają w okolice 1,2930 podczas gdy jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia kurs wskazywał poziomy zbliżone do 1,3145. Najbliższym wsparciem technicznym jest poziom 1,2840, co oznacza potencjalny możliwy spadek jeszcze o niespełna 1 figurę. Na tym poziomie wypada czerwcowe maksima oraz szczyt z początku lipca.

Łukasz Zembik Oanda TMS Brokers

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

- Reklama -Osteopatia Kraków

POLECAMY

Chiny: od „cudownego wzrostu” do nowej rzeczywistości

0
Chiny potrzebują nowych źródeł wzrostu – sektor nieruchomości: od bohatera do zera, spowolnienie inwestycji zagranicznych (w grę wchodzą zarówno krótkoterminowe czynniki taktyczne, jak i długoterminowe czynniki strukturalne) Popyt zagraniczny: rola Chin jako krytycznego...