środa, 20 stycznia, 2021
BIZNES HANDEL Wina musujące szczyt popularności wciąż mają przed sobą

Wina musujące szczyt popularności wciąż mają przed sobą

-

Wina musujące szczyt popularności wciąż mają przed sobą

Rozpoczął się czas, w którym – jak mówią przedstawiciele branży winiarskiej – konsumenci mogą pokazać swoją siłę zakupową, i to mimo pandemii oraz wszystkich ograniczeń z nią związanych. Przyjęło się już, że w grudniu następuje apogeum zakupów win musujących. Tak z pewnością będzie i tym razem. Jak wskazują badania, wina musujące – na czele z prosecco –  nie osiągnęły jeszcze szczytu popularności i w następnych latach można spodziewać się dalszego wzrostu kategorii.

Będzie wzrost

Według szacunków instytutu The International Wine&Spirits Research (Międzynarodowego Instytutu Badawczego Wina i Alkoholi), druga połowa 2020 roku przyniesie wzrost, który w znacznym stopniu zrekompensuje wyniki z pierwszego półrocza i ostatecznie, dla całej kategorii win z bąbelkami, obecny rok zakończy się ilościowo jedynie lekkim wahnięciem w dół  (poniżej  – 1,8 % ilościowo). To niezły wynik, biorąc pod uwagę warunki pandemii, ograniczenia w organizacji imprez i różnego rodzaju celebracji.

– Potencjał win musujących ujawni się z pewnością w ostatnim tygodniu grudnia – mówi Jakub Nowak, Prezes Zarządu JNT Group. –  Ze względu na sylwestrową noc i rozpoczynający się karnawał będzie to z pewnością najlepiej sprzedająca się w tym czasie kategoria.

Jak zauważa Anna Kalinowska, Członek Zarządu i Dyrektor ds. Produkcji i Inwestycji w Firmie Henkell Freixenet Polska, tegoroczny grudzień – z oczywistych względów – zapowiada się zupełnie inaczej niż bywało dotychczas. Ograniczona liczba kupujących w sklepach, godziny dla seniorów czy zamknięcie restauracji i hoteli to tylko niektóre z czynników,  które  nie pozostają bez wpływu na  model zakupowy ostatnich tygodni. – W tej nowej sytuacji jedno jest pewne: niezależnie od wszystkich okoliczności, zbliżamy się do Nowego Roku 2021, który większość z nas powita lampką wina musującego. To oznacza wzrost zainteresowania winami musującymi z różnych segmentów cenowych. Spodziewamy się, że przy braku sprzyjających okoliczności dla dużych imprez, konsumenci będą skłonni do sięgania w większym stopniu po jakościowe wina musujące (w tym nasze sztandarowe prosecco), by zrekompensować sobie trudne miesiące wyrzeczeń – uważa Anna Kalinowska.          

Szczyt popularności  przed nami

Dane instytutu The International Wine&Spirits Research wskazują, że wina musujące jeszcze nie osiągnęły szczytu popularności i segment będzie się rozwijać. Potencjał jest spory, przy czym największy wzrost przewidywany jest dla kategorii cenowej premium i standard (odpowiednio o niemal 19 % i ok. 11,5 % rok do roku w ciągu najbliższych 3 lat).

Niezmiennie na topie jest prosecco – potwierdza Artur Boruta, Dyrektor Zarządzający w firmie Dom Wina. – Ostatnio dużym zainteresowaniem cieszy się prosecco bio, ale równie dobrze radzi sobie cava, a nawet ekonomiczne szampany – oczywiście ilościowo w nieporównywalnie mniejszym stopniu, ale już wartościowo ta przepaść się zmniejsza – mówi Artur Boruta.

– Polacy się otwierają i  rozwijają, szczególnie millennialsi  i generacja Z. A prosecco tylko zainspirowało do eksperymentowania z innymi bąbelkami – uważam, że cava jest następna – twierdzi Urszula Wolska, analityk rynku z instytutu The International Wine&Spirits Research. – Co ciekawe, w wyniku wszelkich obostrzeń, Polacy przerzucili się na robienie drinków w domu, co wzmacnia trend globalny – „cocktail culture and home cocktail”. W czasie lockdownu, hasło „Aperol Spritz” biło rekordy popularności w wyszukiwarkach Google, a przecież głównym składnikiem tego drinku jest właśnie  prosecco – mówi Urszula Wolska.

Jak dodaje z kolei Jakub Nowak, Prezes Zarządu firmy JNT Group, w ostatnim czasie bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się też wina musujące z dodatkiem soków owocowych. – Trafiają one do młodszych konsumentów i kobiet. Ten światowy trend obserwujemy również w Polsce. Wino musujące z lekkim, owocowym smakiem jest łatwiejsze w odbiorze dla konsumentów, którzy wchodzą w tę kategorię – twierdzi Jakub Nowak.

Gdy mowa o nowościach i trendach w tej kategorii, trzeba wspomnieć także o wariancie bezalkoholowym win musujących, który jest coraz częściej poszukiwany na sklepowych półkach.

Konsumenci szukają zdrowszych alternatyw. Na rynku ogólnoświatowym zauważyć można już od kilku lat trend zdrowego trybu życia. Klienci wybierają alkohol, który posiada antyoksydanty i składniki mineralne, a często chcą zrezygnować z alkoholu w ogóle – zauważa Grzegorz Bartol, Prezes firmy Bartex.

To, co znane

Miesiące obostrzeń związanych z epidemią pokazały, że w czasie kryzysu, wybieramy to, co znamy i lubimy.

– Dobrze znane marki, ze względu na swoją silną pozycję na rynku, są i będą odporne.  W czasie jakiegokolwiek kryzysu – nie tylko pandemii, naturalnym mechanizmem człowieka jest powrót do tego, co znane i stale, ogólne poczucie stabilności i przywrócenie równowagi, tak więc dobrze usytuowane marki na rynku bądź te, które są tanie, będą miały przewagę – mówi Urszula Wolska z The International Wine&Spirits Research.

Potwierdzają to obserwacje firmy Henkell Freixenet Polska: w pandemii wybieramy produkty sprawdzone, do których mamy zaufanie. – Nasza sztandarowa marka prosecco, jako lider dynamicznie rozwijającej się kategorii win prosecco, jest tego najlepszym przykładem. W tym trudnym dla wielu branż roku, nasz produkt umacnia pozycję lidera – wartościowo jest nr 1 na rynku*– mówi Anna Kalinowska, Członek Zarządu i Dyrektor ds. Produkcji i Inwestycji w Firmie Henkell Freixenet Polska.

Za co kochamy bąbelki

Na czym polega fenomen win musujących? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Lekkie, orzeźwiające, pasujące do wielu dań – mówią jedni. Nawiązują do szampana, jednego z najbardziej ekskluzywnych trunków – twierdzą drudzy. Jedno jest pewne: proseccomania trwa w najlepsze, i to nie tylko w Polsce.

 Modę na bąbelki  obserwujemy w ostatnich latach na całym świecie – mówi Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. – Jednym z ciekawych zjawisk jest zmiana modelu ich konsumpcji – wina te przestały być spożywane jedynie w związku z obchodami początku nowego roku. Pijemy je na co dzień. Inną ważną kwestią jest rozszerzenie w ostatnim czasie zakresu ich cen. To powoduje, że konsumpcja stała się bardziej regularna. Liderem produkcji win musujących są  aktualnie Włochy, tu w ciągu ostatnich dziesięciu lat produkcja została podwojona i, jak można się spodziewać,  głównym wygranym jest prosecco. Stanowi ono ok. 70% wszystkich wytarzanych tam win z bąbelkami – podsumowuje Magdalena Zielińska.

*Henkell Freixenet za Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, Cała Polska z Dyskontami (Food), sprzedaż wartościowa w PLN w okresie skumulowanym październik 2019 – wrzesień 2020, kategoria wina musujące, segment: Prosecco

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

POLECAMY

Deloitte

Deloitte: Rok 2021 przyniesie zwiększoną aktywność na rynku private equity

0
Mimo, że rynek private equity (PE) w Europie Środkowej odczuł wpływ pandemii i wywołanego nią spowolnienia, przedstawiciele funduszy wykazują dziś znacznie większy optymizm niż w pierwszej połowie 2020 r. Jak wynika z raportu firmy...
polska unia europejska

Jaka przyszłość czeka Unię Europejską i Polskę?

0
Michał Perzyński/Instytut Jagielloński: Jak Pana zdaniem będą wyglądać stosunki Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi po zaprzysiężeniu Joe Bidena na prezydenta? Bogusław Sonik: Myślę, że przede wszystkim zmieni się jedno – będą mieli do siebie zaufanie...
Tayyip Erdoğan

Co myśli Turcja? Ciągłość i zmiana w polityce zagranicznej

0
Michał Perzyński/Instytut Jagielloński: dlaczego Turcja w ostatnich latach prowadzi tak asertywną politykę zagraniczną pomimo bycia członkiem NATO? Karol Wasilewski: podstawą do zrozumienia asertywnej polityki jest poznanie szerszego myślenia Turcji o świecie, bo właśnie to najlepiej tłumaczy,...