TRANSPORT I LOGISTYKACzy polskie autostrady są warte swojej ceny?

Czy polskie autostrady są warte swojej ceny?

Czy polskie autostrady są warte swojej ceny?

Jakość autostrad w Polsce to temat, który budzi w kierowcach wiele emocji. Polityka inwestycyjna w infrastrukturę drogową, w tym autostrady, jest jednym z kluczowych wyzwań dla polskiego rządu. Wysokie koszty przejazdu, niewystarczająca liczba pit-stopów oraz problemy z organizacją ruchu są źródłem wielu dyskusji wśród kierowców. Eksperci serwisu autobaza.pl analizują, czy polskie autostrady są warte swojej ceny.

System pobierania opłat

W Polsce system płatniczy na autostradach działa na zasadzie bramek, które pobierają od kierowców opłaty, w zależności od przejechanej odległości. Cennik ustalany jest z uwzględnieniem kategorii pojazdu oraz sezonu. Możliwy jest również zakup biletu elektronicznego przez internet, lub opłacenie przejazdu przy użyciu aplikacji takich jak Autopay, e-TOLL, e-TOLL PL BILET, SkyCash, mPay, AmberOne, Spark, Orlen Pay lub oficjalnych aplikacji bankowych.

Taki sam system opłat za autostrady obowiązuje we Włoszech. Opłata pobierana jest na bramkach i zależy od kategorii pojazdu oraz długości przejechanego odcinka. Istnieją jednak wyjątki w postaci bezpłatnych autostrad głównie na południu kraju.

Natomiast w Austrii, Szwajcarii, Słowenii czy Czechach, kierowcy zobowiązani są kupować winiety, które umożliwiają korzystanie z autostrad przez określony czas,  przeważnie są to winiety tygodniowe, dziesięciodniowe i miesięczne, ale również weekendowe i roczne. Austriacy w poprzednich latach wprowadzili szereg ułatwień dla użytkowników dróg m.in. e-winiety, oraz możliwość płatności online za przejazdy tunelami. Mogą one mieć tradycyjną formę naklejki na szybę lub winiety elektronicznej.

Gdzie najdrożej?

Nie ma możliwości jednoznacznie oszacować, które europejskie kraje wymagają najwyższych opłat za przejazdy autostradami. W zależności od tego, czy jest to system opłat bramkowych czy winiet terminowych, koszty mogą znacznie się różnić.

W Polsce opłata, którą należy uiścić uzależniona jest od konkretnego odcinka. Na przykład za przejazd autostradą A2 na odcinku Poznań Zachód- Modła (103 km) zapłacimy aktualnie 53 zł. Z kolei za przejazd A4 na odcinku Balice – Mysłowice (57 km) zapłacimy już 30 zł. Natomiast średni koszt przejazdu do 100 km włoskiej oraz francuskiej autostrady to 8-9 EUR (ok. 37-42 zł). W Austrii za podstawową winietę 10-dniową należy zapłacić 9,90 EUR niezależnie od liczby przejechanych kilometrów.

W Niemczech, które mają jedną z najbardziej rozwiniętych sieci dróg i autostrad, korzystanie z nich jest zupełnie bezpłatne dla pojazdów poniżej 7,5 tony. Darmowe autostrady znajdują się także w Finlandii, Belgii, Danii, Szwecji czy Holandii.

W Polsce brakuje systemu winiet, który jest stosowany w wielu krajach europejskich, takich jak Austria, Szwajcaria, Słowacja czy Czechy. Taki system opłat jest wygodny dla kierowców, ponieważ pozwala na zakup jednej winiety, która uprawnia do korzystania z autostrad przez określony czas. W Polsce kierowcy muszą korzystać z bramek, co często powoduje korki w punktach poboru opłat, a co za tym idzie straty czasowe. Ponadto generuje dodatkowe koszty związane z montażem i utrzymaniem takiego systemu. Dodatkowo opłaty za przejazd po polskich autostradach są jednymi z najwyższych w Europie – podsumowuje Piotr Korab, ekspert serwisu autobaza.pl.

Organizacja poniżej standardów

Rozbudowa infrastruktury drogowej jest ważna dla rozwoju kraju, istnieją jednak wątpliwości co do efektywności wykorzystania funduszy publicznych na ten cel. Mimo wysokich kosztów budowy i utrzymania autostrad, które w ciągu ostatnich lat wyniosły kilkadziesiąt miliardów złotych, nie zachowują one często światowych standardów.

Między innymi organizacja ruchu na polskich autostradach pozostawia wiele do życzenia. Kierowcy skarżą się na problemy z oznakowaniem, brak systemów dynamicznego kierowania ruchem, a także na zbyt małą liczbę pasów ruchu, co powoduje korki i straty czasowe.

Ponadto liczba pit-stopów na krajowych autostradach jest znacznie mniejsza niż w innych państwach. W Niemczech, na przykład, kierowcy znajdą przystanki co około 40 km, podczas gdy w Polsce odległość między punktami jest znacznie większa. Brak wygodnych miejsc na postoje i przerwy jest szczególnie uciążliwy dla kierowców, którzy muszą pokonywać długie dystanse.

Warto zauważyć, że różnice między polskimi autostradami a ich zagranicznymi odpowiednikami wynikają nie tylko z różnic w inwestycjach, ale także z odmiennych koncepcji i strategii rozwoju infrastruktury drogowej. Niemcy, na przykład, skupiają się na budowie autostrad o dużej przepustowości, z wygodnymi przystankami i rozbudowanymi systemami kierowania ruchem. Słowacja z kolei stawia na rozwój systemów opłat za przejazd, które są bardziej korzystne dla kierowców. Przyjrzenie się zagranicznym odpowiednikom pokazuje, że Polska wciąż ma wiele do zrobienia, aby zaoferować swoim użytkownikom autostrad podobny standard – wyjaśnia Piotr Korab, ekspert serwisu autobaza.pl.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

- Reklama -Osteopatia Kraków

POLECAMY

polski ład

Składka zdrowotna dla przedsiębiorców: co dalej?

0
Przedsiębiorcy oczekują konkretów w sprawie opłacania tzw. składki zdrowotnej (po wielu latach polemik, obecnie coraz więcej jest stanowisk, że jest to po prostu podatek, a nie składka). Negatywne skutki „Polskiego Ładu” odczuwa wielu przedsiębiorców...