niedziela, 11 kwietnia, 2021
POLITYKARyzykowna gra prezydenta USA

Ryzykowna gra prezydenta USA

-

Ryzykowna gra prezydenta USA

Prezydent USA Donald Trump ponownie użył swojego konta na Twitterze, by wprowadzić zamęt na rynkach finansowych i tym razem przywrócił groźby podwyższenia ceł na towary importowane z Chin. Po tygodniach zapewnień obu stron, że negocjacje handlowe idą w dobrym kierunku, teraz stoimy przed ryzykiem wyrzucenia wszystkiego do kosza. Wcale nie musi tak być, ale na razie szok oznacza skok awersji do ryzyka.

Jeszcze w piątek sam Trump twierdził, że widoczny jest postęp w rozmowach z Chinami. Ale do niedzieli coś musiało się zmienić, skoro wczoraj zagroził podwyższeniem cel z 10 proc. do 25 proc. na warte 200mld USD towary oraz dodatkowo objąć cłem pozostałe 325 mld USD dóbr sprowadzanych z Chin. Plotki prasowe sugerują, że zapalnikiem miała być chęć Chin, by odwołać część z wcześniej deklarowanych zobowiązań. Czy to tylko agresywna taktyka negocjacyjna, która ma na celu przyprzeć drugą stronę do muru, by uzyskać więcej? A może USA i Chiny poczuły się pewniejsze siebie, by żądać więcej? Ostatnie tygodnie to seria lepszych danych gospodarczych i odbicia na rynkach akcji, które mogły odsunąć ryzyko recesyjnego scenariusza i osłabić chęci do szybkiego zakończenia negocjacji. Problem w tym, że w pewnym stopniu odbicie rynku akcji i poprawa wskaźników oczekiwań przedsiębiorców nie miałaby miejsca bez przekonania, że nie dojdzie do rozpętania wojny handlowej. Teraz podnosząc ryzyko eskalacji sporu USA-Chiny, może dojść do podłamania sentymentu inwestorów i zwrotu np. we wskaźnikach PMI. Efekt jo-jo prowadzi donikąd. Groźby Trumpa mogą skończyć się na słowach, ale strona chińska jest postawiona w trudnej pozycji i jeśli będzie chciała wyjść z twarzą, będzie oznaczać to tylko zaostrzenie konfliktu. Z drugiej strony jednak stawka porozumienia jest wysoka, więc trudno powiedzieć, co faktycznie zrobi Pekin. Tam samo (jak zawsze zresztą) zagadką pozostają decyzje Trumpa, który nie trzyma się wytycznych zapisanych w podręcznikach do negocjacji.

Niepewność podsyca awersję do ryzyka, a też i szokujący zwrot w nastawieniu Białego Domu jest jasnym impulsem pchającym kapitał w stronę bezpiecznych aktywów. Zyskują JPY, USD, CHF i złoto. Tracą waluty ryzykowne na czele z AUD i NZD, indeksy giełdowe, ropa naftowa. Częściowo jest to świeży kapitał, częściowo domykanie pozycji skrzętnie budowanych na przyjście lepszych czasów. Nie widać panicznej zmienności, co pośrednio może być tłumaczone zamkniętymi rynkami w Tokio i Londynie. Ale możliwe, że inwestorzy nie porzucają do końca nadziei, że sprawy ostatecznie się wyprostują. Na razie drogą po linii najmniejszego oporu jest ucieczka od ryzyka i w kolejnych godzinach taki kierunek powinien dominować. Jednocześnie jednak inwestorzy będą uważnie śledzić napływając informacje i komentarze z Pekinu i Waszyngtonu, które w każdym momencie mogą zachwiać rozkładem ryzyk.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

- Advertisment -

POLECAMY

Remote controlled drone taking off from warehouse to deliver package

SAS wskazuje 4 obszary rozwoju biznesu w 2021 roku

0
Jednym z głównych wniosków pojawiających się w podsumowaniach minionego roku jest ogromny wpływ pandemii na przyspieszenie procesów cyfrowej transformacji. COVID-19 potwierdził, że technologia jest kluczowym narzędziem w obszarze ochrony zdrowia, ekonomii, a także ekologii....
Deloitte

Deloitte: Rok 2021 przyniesie zwiększoną aktywność na rynku private equity

0
Mimo, że rynek private equity (PE) w Europie Środkowej odczuł wpływ pandemii i wywołanego nią spowolnienia, przedstawiciele funduszy wykazują dziś znacznie większy optymizm niż w pierwszej połowie 2020 r. Jak wynika z raportu firmy...
polska unia europejska

Jaka przyszłość czeka Unię Europejską i Polskę?

0
Michał Perzyński/Instytut Jagielloński: Jak Pana zdaniem będą wyglądać stosunki Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi po zaprzysiężeniu Joe Bidena na prezydenta? Bogusław Sonik: Myślę, że przede wszystkim zmieni się jedno – będą mieli do siebie zaufanie...