PRACA I KARIERACoraz więcej osób będzie pobierać "głodowe emerytury"

Coraz więcej osób będzie pobierać „głodowe emerytury”

Coraz więcej osób będzie pobierać „głodowe emerytury”

Jeśli obecny system emerytalny nie zmieni się, to w 2050 roku, połowa emerytów będzie pobierała świadczenia minimalne.[1]Już dziś obserwujemy transformację demograficzną, która – z biegiem lat – będzie wpływać m.in. na wysokość pobieranych emerytur. Zgodnie z prognozami ONZ do 2050 roku populacja Polski zmniejszy się o 5,5 mln.[2] Na dodatek przeciętny mieszkaniec Polski będzie miał wtedy około 50 lat (dziś ma 40 lat). Relacja populacji w wieku produkcyjnym do populacji w wieku nieprodukcyjnym będzie się pogarszać. Już dziś mówi się o końcu dywidendy demograficznej.

Polskie społeczeństwo starzeje się. Z danych GUS wynika, że liczba osób w wieku powyżej 65. roku życia wzrośnie do 23,2 proc. całego społeczeństwa w 2035 r. oraz do 32,7 proc. w 2050 roku. Z kolei odsetek osób w wieku 85+ zmieni się odpowiednio z 3,1 proc. do 6,1 proc.[3] Wydłuży się też średni oczekiwany czas życia. Według szacunków ONZ do 2050 roku wyniesie on 77 lat (co oznacza, że wydłuży się o 7 lat). Zmienia się też relacja pomiędzy liczbą osób, które są w wieku produkcyjnym (a co za tym idzie zarabiają nie tylko na swoje, ale i cudze emerytury) względem tych, które już nie pracują.

Coraz mniej osób w wieku produkcyjnym

Do roku 2014 relacja populacji w wieku produkcyjnym, do populacji w wieku nieprodukcyjnym rosła średnio o 1,5 proc. rocznie.[4] Później tzw. dywidenda demograficzna wyhamowała, ale nie było najgorzej, bo pomiędzy 2014 a 2022 rokiem sutuację łagodził m.in. napływ imigrantów. I choć kolejna fala imigrantów (tym razem chociażby z Ukrainy) może stanowić bodziec dla gospodarki, to coraz większa liczba ekspertów mówi głośno o końcu dywidendy demograficznej. W raporcie o tym samym tytule, wydanym przez centrum analiz „Pulsu Biznesu” oraz fundację GRAPE, czytamy, że powyższa relacja będzie wręcz malała średniorocznie o 1,3 proc.

Osoby starsze będą dłużej aktywne zawodowo, ale…

Trzeba przyznać, że dzisiejsi seniorzy różnią się od tych sprzed 20 lat. Są bardziej odważni, świadomi swoich praw. Podróżują, doszkalają się uczęszczając na uniwersytety trzeciego wieku lub przeróżne kursy. Częściej surfują też w Internecie. Z danych GUS wynika, że aż 86 proc. pokolenia „silversów” to osoby, które korzystają z Internetu codziennie. Z kolei w raporcie “Pokolenie Silvers w e-commerce 2022” możemy przeczytać, że emeryci surfujący w sieci najczęściej korzystają z bankowości internetowej (58 proc.), robią zakupy online (55 proc.), czytają i odpisują na maile, a więc korzystają ze swojej poczty e-mail (52 proc.) oraz z mediów społecznościowych (47 proc.).[5] Okazuje się również, że 56 proc. osób w wieku 55-64 wciąż pozostaje aktywna zawodowo (średnia dla krajów skandynawskich wynosi 70-80 proc., a dla krajów UE 62 proc.).[6] Do roku 2050 osoby w tym przedziale wiekowym będą najliczniejszą grupą społeczną na rynku pracy.[7] Z jednej strony osoby starsze, jako pracownicy, będą w stanie zaoferować pracodawcom swoje doświadczenie i wiedzę, ale z drugiej strony – jak wynika z badań – będą mniej mobilni, mniej elastyczni i mniej zdolni do adaptacji nowych technologii. Eksperci zastanawiają się również, czy starość społeczeństwa będzie naznaczona życiem w zdrowiu, czy w chorobie. I czy ten aspekt pozwoli na efektywną pracę w póżniejszym wieku? Już dziś mówi się, że bez podniesienia wieku emerytalnego i innych długofalowych zmian w polityce senioralnej, system państwowy będzie coraz bardziej niewydolny. Podniesienie wieku emerytalnego popiera również Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

Komentarz ekspercki
Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM

Pamiętajmy, że polskie świadczenia emerytalne wciąż są jednymi z najniższych w Europie, choć ogólnie – na tle całego społeczeństwa – emeryckie gospodarstwa domowe nie są w złej sytuacji. Warto również dodać, że po obniżeniu wieku emerytalnego coraz większa liczba osób pobiera emerytury minimalne (w ciągu dziesięciu lat liczba tych osób wzrosła piętnastokrotnie i wciąż będzie rosła). Stopa zastąpienia (a więc relacja przeciętnej wypłacanej emerytury względem średniej krajowej) jest coraz niższa. W 2018 roku wynosiła ona 56,4 proc., a za 20 lat będzie wynosiła ok. 38 proc.

Pamiętajmy również, że dla utrzymania godziwego poziomu życia, poziom konsumpcji po przejściu na emeryturę nie powinien spaść o więcej niż 30 proc. A to oznacza to, że stopa zastąpienia powinna oscylować na poziomie minimum 70 proc. Tymczasem już dziś stopa zastąpienia w Polsce spadła poniżej 60 proc, za 20 lat będzie wynosiła 38 proc., a za 40 lat tylko 24 proc. Powyższe kwestie potrzebują solidnego planu ze strony rządzących. Potrzebne są wielowymiarowe prace nad tym, jak powinien wyglądać cały system emerytalny. Niestety od lat nie ma w Polsce rzetelnej debaty na temat całościowego planu działań związanego ze zmianami demograficznymi. Są jednorazowe „plasterki’, takie jak chociażby trzynastki czy czternastki.

W mojej opinii trzeba zmienić całkowicie podejście do emerytur, które za 20-30 lat nie będą opierać się wyłącznie na świadczeniach z systemu państwowego. Emerytura przysłowiowego Kowalskiego będzie opierać się zatem na puzzlach, swoistego rodzaju klockach, które będą ją budować. Te klocki to róźne źródła finansowania (m.in. świadczenia z ZUS, PPK, PPE, IKE, IKZE, hipoteka odwrócona, lokaty, inwestycje dobrowolne), które będą tworzyły cały budżet seniora. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że budżet emeryta oparty tylko i wyłącznie na świadczeniach państwowych, społecznych, będzie po prostu niewydolny. Może warto spojrzeć kompleksowo na to, jak gromadzić aktywa podczas naszej aktywności zawodowej i jak skutecznie i efektywnie te aktywa spieniężać po przejściu w okres po zakończeniu pracy.

[1] Raport „Koniec dywidendy demograficznej – stagnacja i inflacja, czy adaptacja technologiczna” wyd. 2023, SpotData – centrum analiz „Pulsu Biznesu” oraz fundacja GRAPE. Str. 6

[2] Tamże.

[3] GUS, Prognoza ludności na lata 2014-2050

[4] Raport „Koniec dywidendy demograficznej – stagnacja i inflacja, czy adaptacja technologiczna” wyd. 2023, SpotData – centrum analiz „Pulsu Biznesu” oraz fundacja GRAPE. Str. 4

[5] https://polskabezgotowkowa.pl/sites/all/themes/awesomeit/files/dane/Raport_Pokolenie_Silvers_w_ecommerce_maj-2022.pdf

[6] Raport „Koniec dywidendy demograficznej – stagnacja i inflacja, czy adaptacja technologiczna” wyd. 2023, SpotData – centrum analiz „Pulsu Biznesu” oraz fundacja GRAPE.

[7] Tamże

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

- Reklama -Osteopatia Kraków

POLECAMY

Chiny: od „cudownego wzrostu” do nowej rzeczywistości

0
Chiny potrzebują nowych źródeł wzrostu – sektor nieruchomości: od bohatera do zera, spowolnienie inwestycji zagranicznych (w grę wchodzą zarówno krótkoterminowe czynniki taktyczne, jak i długoterminowe czynniki strukturalne) Popyt zagraniczny: rola Chin jako krytycznego...