EDUKACJAJednoosobowe klasy podstawowe? Małych oddziałów będzie coraz więcej

Jednoosobowe klasy podstawowe? Małych oddziałów będzie coraz więcej

Jednoosobowe klasy podstawowe? Małych oddziałów będzie coraz więcej

Według danych VULCAN-a, choć często dyskutuje się nad problemem zatłoczonych klas, rzeczywistość przedstawia bardziej złożony obraz. W Polsce aż 35% oddziałów w szkołach to grupy mniejsze niż 18 uczniów, a pojedyncze przypadki jednoosobowych klas również nie są rzadkością. Z uwagi na sytuację demograficzną i malejącą liczbę uczniów, liczba małych oddziałów będzie wzrastać.

Oddziały w SP_

Przepełnione klasy w niektórych szkołach podstawowych są poważnym wyzwaniem, jednak równie istotnym problemem są zbyt małe klasy, generujące wysokie koszty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli do szkoły zgłosi się choć jeden uczeń z jej obwodu, musi zostać przyjęty. W efekcie w polskich szkołach zdarzają się klasy jedno-, dwu- czy trzyosobowe, a utrzymanie każdej z nich kosztuje rocznie ponad 100 tys. zł.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w minionym roku urodziło się najmniej dzieci od II wojny światowej. W 2023 roku liczba urodzeń wyniosła 272 tysiące w porównaniu do 724 tysięcy w 1983 roku, co przyczynia się do otwierania małych.

Analiza danych VULCAN-a wykazuje, że większość oddziałów mieści się w przedziale od 18 do 25 uczniów. Oddziały przekraczające 25 uczniów stanowią 9% wszystkich oddziałów, podczas gdy te przekraczające 18 uczniów to 64%. Z drugiej strony, w polskich szkołach istnieje znaczna liczba klas z mniej niż 18 uczniami, w tym istotny udział oddziałów z 10 uczniami lub mniej, które stanowią 10% wszystkich oddziałów.

Ekspert z firmy VULCAN tłumaczy, że sposobem na unikanie otwierania bardzo małych oddziałów mogłyby być zmiany w zasadach organizacji sieci szkół podstawowych, takie jak tworzenie szkół z częścią klas (np. tylko z klasami IV-VIII). – Bardzo ważnym sposobem ograniczenia kosztów utrzymania oświaty mogłoby być zmniejszenie liczby bardzo drogich w utrzymaniu małych oddziałów – kilkuosobowych i niewiele większych niż dziesięcioosobowe – mówi Jan Zięba, ekspert oświatowy w firmie VULCAN. – Aby efektywnie poprawić organizację szkół, konieczne jest dostosowanie prawa do zmieniających się warunków demograficznych. Samorządy potrzebują większej swobody w organizacji sieci szkół, aby móc skutecznie reagować na zmieniające się realia – dodaje.

Rezygnacje nauczycieli

Zjawisko rezygnacji z zawodu nauczyciela to kolejny problemem polskiej oświaty. Wpływają na to ciągle za niskie wynagrodzenia. Dlatego tak ważne jest optymalizacja organizacji oświaty, co umożliwiłoby zwiększenie wynagrodzeń nauczycieli. Barometr Zawodu 2024, przygotowany przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie na zlecenie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, wykazał, że nauczyciele praktycznej nauki zawodu, nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących, nauczyciele przedmiotów zawodowych, nauczyciele przedszkoli oraz nauczyciele szkół specjalnych i oddziałów integracyjnych znajdują się na liście najbardziej deficytowych profesji.

Z kolei dane z profilu Dealerów Wiedzy nie pozostawiają wątpliwości co do trudności w pozyskaniu odpowiedniej kadry nauczycielskiej. Liczba ofert pracy dla nauczycieli w roku 2024 sięga 11,774, przy czym braki kadrowe dotyczą zarówno szkół ogólnokształcących, jak i przedszkoli. Województwo mazowieckie i Warszawa wyróżniają się wyjątkową sytuacją – zapotrzebowanie na nauczycieli sięga 3100 ofert – 1600 ogłoszeń w samej Warszawie. W kontekście liczby placówek oświatowych, średnio każda z nich poszukuje aż trzech nauczycieli.

Zmieniający się krajobraz demograficzny oraz wyzwania związane z rekrutacją i utrzymaniem kadry nauczycielskiej stawiają polską edukację przed koniecznością adaptacji i innowacji. Obserwowane tendencje, takie jak malejąca liczba urodzeń i rosnąca liczba rezygnacji z zawodu nauczyciela, wymagają nowatorskich rozwiązań zarówno w zakresie organizacji szkół, jak i polityki kadrowej.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

- Reklama -Osteopatia Kraków

POLECAMY

chiny

Chiny: od „cudownego wzrostu” do nowej rzeczywistości

0
Chiny potrzebują nowych źródeł wzrostu – sektor nieruchomości: od bohatera do zera, spowolnienie inwestycji zagranicznych (w grę wchodzą zarówno krótkoterminowe czynniki taktyczne, jak i długoterminowe czynniki strukturalne) Popyt zagraniczny: rola Chin jako krytycznego...